|
|
Najwięcej podziwu budzą w nas drzewa. Od najdawniejszych czasów ludzie otaczali je czcią i boskością. Już Władysław Jagiełło zagroził śmiercią temu, kto samowolnie wyciął cisa - uważanego za królewskie drzewo.
Nie trzeba być specjalistą od ochrony środowiska, czy ekologiem, aby wiedzieć, że drzewa to "zielone płuca świata" i dom dla wielu znanych i nieznanych mieszkańców - od ptaków począwszy - na mrówkach, krocionogach i grzybach skończywszy. To największe "fabryki" życiodajnej materii na Ziemi, regulatory zasobów wodnych, temperatury, wilgotności i najlepsze jonizatory powietrza, a więc obrońcy przed wolnymi rodnikami, odpowiedzialnymi m.in. za powstawanie nowotworów w żywych organizmach, nie wyłączając organizmów ludzkich.
Przyjrzyjmy się niektórym z "zielonych mieszkańców Ziemi Lubańskiej":
|
Drzewo długowieczne i jedno z najcenniejszych drzew miododajnych. Jej kwiaty dostarczają nie tylko produktów pszczelich, ale są wspaniałym lekiem. Jej obfite ulistnienie bardzo mocno jonizuje ujemnie powietrze. Nie narzekajmy na lipy, że śmiecą, rozrastają się czy zasłaniają okna. Sadźmy lipy w miejscach otwartych i przestrzennych. Nie zgadzajmy się na ich okrutne ogławianie. Krzywdząc lipy - szkodzimy swojemu zdrowiu. Nasz lipa żyje 140 lat. Ma na imię "Maria" dla pamięci Pani Marii Komendzińskiej, której niejeden dorosły w Lubaniu zawdzięcza swoje zdrowie, a czasami i życie w okresie dzieciństwa. |
|
|
|