|
|
Najwięcej podziwu budzą w nas drzewa. Od najdawniejszych czasów ludzie otaczali je czcią i boskością. Już Władysław Jagiełło zagroził śmiercią temu, kto samowolnie wyciął cisa - uważanego za królewskie drzewo.
Nie trzeba być specjalistą od ochrony środowiska, czy ekologiem, aby wiedzieć, że drzewa to "zielone płuca świata" i dom dla wielu znanych i nieznanych mieszkańców - od ptaków począwszy - na mrówkach, krocionogach i grzybach skończywszy. To największe "fabryki" życiodajnej materii na Ziemi, regulatory zasobów wodnych, temperatury, wilgotności i najlepsze jonizatory powietrza, a więc obrońcy przed wolnymi rodnikami, odpowiedzialnymi m.in. za powstawanie nowotworów w żywych organizmach, nie wyłączając organizmów ludzkich.
Przyjrzyjmy się niektórym z "zielonych mieszkańców Ziemi Lubańskiej":
Surmia wielkokwiatowa (Catalpa ovata) |
Na Placu Lompy w Lubaniu rośnie grupowy pomnik przyrody składający się z dwóch drzew. Kwiaty surmii są ogromne, zebrane w białe kiście. Gałęzie zdobią wielkie zielone liście. Zwisają z nich długie strąki nasienne. To wszystko sprawia, że surmie stanowią niezaprzeczalną ozdobę skwerów i parków. |
|
|
|